Niekiedy może się zdarzyć, że jak będziemy wyciągać korespondencję ze skrzynki listowej zauważymy pośród niej pismo firmy windykacyjnej, które będzie wzywało nas do zapłaty zaległego rachunku sprzed paru lat. Niepokój nas wzrośnie kiedy w dokumentach nie możemy znaleźć potwierdzenia zapłaty. Więc czy w takiej sytuacji kiedy od daty płatności rachunku minęło już kilka lat, zawsze trzeba zapłacić?
Na nasze szczęście roszczenia takie mogą ulec przedawnieniu. Przedawnienie roszczeń oznacza, że po upływie określonego prawem terminu nie powinny być już wykonywane.
Zatem po upływie terminu przedawnienia można uchylić się od jego wykonania, chyba że ktoś zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Więc kiedy przeciwko nam zostało skierowane wezwanie do zapłaty przedawnionej należności możemy odwołać się od jej zapłacenia, a także skorzystać z zarzutu przedawnienia.
Pamiętajmy jednak, iż wierzyciel pomimo takiego upływu terminu przedawnienia ma możliwość skierować sprawę do sądu. Wtedy musimy zachować niezwykłą staranność, gdyż sąd z własnej inicjatywy nie oddali roszczeń tylko dlatego, że jest przedawnione. Taki zarzut przedawnienia musimy zgłosić sami i najlepiej od razu w odpowiedzi na czynności procesowe, na przykład w odpowiedzi na pozew.
Wedle reguły Kodeksu cywilnego, kiedy przepis szczególny nie stanowi inaczej, to termin jego przedawnienia będzie wynosiło lat 10, a dla roszczeń o świadczenia okresowe i roszczeń, które związane są z prowadzeniem działalności gospodarczej - 3 lata.
Żeby właściwie ustalić, czy doszło do przedawnienia, niezbędne jest określenie daty, od której należy liczyć przedawnienie. Zgodnie z art. 120 Kodeksu cywilnego bieg przedawnienia zaczyna się od dnia, w którym roszczenie jest wymagalne, czyli od kiedy może być dochodzone przed sądem. Jeżeli wymagalność roszczenia jest zależne od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, wtedy bieg terminu zaczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynności w najwcześniejszym terminie.